piątek, 14 marca 2014

Rozdział 2

" Co Cię zrani dziś uczyni Cię silniejszym jutro."

Paula była dla nich uprzejma i miła, mimo tego,że bywali dla niej chamscy, a nawet złośliwi. Uparcie twierdziła,że są jeszcze dziećmi i zasługują na drugą szansę - że z tego wyrosną. Często zastanawiałam się dlaczego taka jest. To prawda,że była romantyczką i w ogóle, ale chłopcy krzywdzili ją tak jak mnie. A może jeszcze bardziej.? Tak zdecydowanie bardziej, no bo nie oszukujmy się, Paula wtedy była bardzo naiwna. Ja w porównaniu do niej już pierwszego dnia w nowej szkole przekonałam się do chłopaków z naszej klasy. Trafiliśmy do takiej grup gdzie "władzę" sprawowali właśnie oni. Chłopacy. Wszyscy się tam znali i lubili. Tylko my nikogo nie znałyśmy. To jednak zmieniło się po kilku dniach. Jeszcze na początku sadziłam, że będzie można się z nimi dogadać. Niestety, tak bardzo się myliłam. Czasami byli bardzo mili, ale najczęściej byli po prostu nieznośni.  Tak naprawdę ciągle wmawiałam sobie, że nie mogę się zakochać. Co prawda podobali mi się różni chłopacy, ale tylko tyle. Właściwie chodziła z kilkoma, ale tak naprawdę to nie były  poważne związki. Ale nie tylko z mojej winy. Większość chłopaków z którymi byłam, tak naprawdę nawet nie wiedzieli, co znaczy kogoś kochać. Pierwszym moim chłopakiem w tej klasie był Dawid. teraz wiem, że nie chodził ze mną dlatego, ze mnie kochał. Chodził ze mną dla szpanu. Chyba nigdy mu na mnie zależało. A przez związek z nim, jeszcze bardziej zwiodłam się na męskiej rasie tej planety. Paula oczywiście jak to ona, oczywiście wmawiała mi, że Dawid jest jeszcze dzieckiem i żebym się tym nie przejmowała. I nie przejmowałam się tym. Prawie. Jego obecność w moim życiu wywarła zbyt duże piętno, żeby zapomnieć o nim w 5 minut. Mimo tego, że nie był moją największą miłością, to i tak zdążyłam się przyzwyczaić do jego obecności. I nagle go zabrakło.;(  Zerwał za mną nawet nie podając przyczyny. Byłam załamana. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz