wtorek, 18 marca 2014



Rozdział 4

" Miłość to największy egoizm, który krzywdzi najbardziej." 

Kiedy Paula wróciła od Marysi, ja już była pogodzona z myślą, że Dawid to idiota. Właściwie to miałam nowego chłopaka - Krystiana.  Paula bardzo się ucieszyła, że czuję się lepiej, tylko że ja byłam niespokojna. 
Widziałam Paule smutną, radosną, szczęśliwą, ale takiej jej jeszcze nie widziałam.  Spytałam wprost:
- Co się działo w tej Szprotawie.? 
Paula odpowiedziała:
- W sumie nic takiego. A dlaczego pytasz.? 
- Tak po prostu. Wyglądasz jakoś inaczej.
- Ohh.. Jak inaczej.? 
-  No po prostu inaczej. Dziwnie patrzysz i jesteś cały czas uśmiechnięta. 
- Mam po prostu dobry humor. - odpowiedziała
- Yhymm... Jasne. Mów o co chodzi.
- No dobra. W Szprotawie mieszka taki chłopak. Wygląda na miłego...a ja...
- A Ty.?
- A ja nie mogę przestać o nim myśleć. - powiedziała szybko.
- Nonono. Co ja słyszę.? Paula się zkochała.
- Od razu zakochała. Po prostu..., tak sobie o nim myślę. 
    Od jakiegoś czasu Paula była mega szczęśliwa, ja w sumie też. W poniedziałek na pierwszej lekcji poznaliśmy nowego chłopaka, który dopiero zaczął chodzić do nas do klasy. Już na samym początku mi się spodobał, a na przerwie zaczęłam z nim rozmawiać. Jakub, bo tak miał na imię okazał się strasznie miły. Po szkole chciałam pogadać o nim z Paulą, ale ona śpieszyła się na trening. Więc wróciłam do domu. Weszłam na facebook'a. Zaakceptowałam zaproszenie Kuby i zaczęłam przeglądać posty znajomych. wtedy napisał do mnie Kuba. Sama, w brew sobie zaczęła się cieszyć do monitora. Pisaliśmy długo i o wszystkim.  A ja wciąż cieszyłam się do monitora. W takim stanie znalazła mnie Paula.
Jakub.
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz